JESTEM W CIĄŻY!!

Nie wiem czy to było tylko chwilowe zaćmienie umysłu, czy może każda ‚ciężarówka’ (jakoś lubię to śmieszne określenie) przez to przechodzi, ale dowiadując się o swoim błogosławionym stanie, będąc w wielkim szoku, miałam wrażenie że nigdy nie chodziłam do szkoły. Zaczęłam się zastanawiać jak to się stało, co się ze mną dzieję, jak to wogóle możliwe?! Takie cuda, to tylko w filmach;)! Gdy ochłonęłam, na szczęście rozum powrócił. Niby ciąża planowana, bardzo chciana, a jednak z zaskoczenia! Szczególnie w moim przypadku gdy całe życie słyszałam od lekarzy: „ma Pani zaburzenia hormonalne, ma Pani PCOS, będzie ciężko, proszę nie zwlekać”. Tak więc ja, zwlekając do 30 roku życia (tak wyszło), miesiąc po swoich przełomowych urodzinach postanowiłam… Nie będę się więcej szprycować chemią, ile można? Naście lat (z przerwami) wystarczy:/ Partner odpowiedni, zielone światło;) Odstawiłam piguły. Nie mogłam na nie dłużej patrzeć, pozostawiając marzenie o ciąży daleko z tyłu głowy… bo przecież będzie ciężko. W dodatku w momencie kiedy mojego lubego nie było miesiąc w domu… Małe utrudnienie haha. Było lato 2016, Polacy dzielnie walczyli podczas piłkarskiego Euro we Francji.. Chcąc być blisko ukochanego i rozstrzygającej się historii polskiej piłki (której zresztą byliśmy częścią), przeżyłam przygodę życia, nie spodziewając się jak wielki wpływ będzie ona miała na moją historię:) Latałam do Francji na niemal każdy mecz, kibicowałam jak szalona i bawiłam się świetnie! Gdy nasz udział w Euro się zakończył i trzeba było wracać do domu, czułam ogromne rozczarowanie że stało się jak się stało, przecież mogliśmy grać dalej, to nie fair, no ale takie jest życie! Miałam do tej przygody ogromny sentyment, płakałam na samą myśl że to już koniec, sama się dziwiłam jakim cudem to wszystko aż tak mnie rozczula…. Jak się później okazało, hormony już robiły swoje;) Powiem Wam jedno! Nie ufajcie testom ciążowym! Mi nie wyszły 3… 2 były błędne i jeden negatywny w około 2-3 tygodniu ciąży. Załamana że znowu problemy hormonalne wróciły, poszłam do lekarza…Zlecił wszystkie badania i nagle, pewnego pięknego lipcowego dnia, podczas badania usg, okazało się, że w mojej macicy rozgościła się fasolka! Historia jak z filmu, prawie spadłam z leżanki, w dodatku ciąża potwierdziła się w dzień naszej szóstej ‚związkowej’ rocznicy! Przypadek? Nie sądzę;) Za dużo w moim życiu było zdarzeń w ‚odpowiednim momencie’, dlatego nie wierzę w przypadki, bardziej w przeznaczenie;) Okazało się że przywiozłam z Marsylii najpiękniejszą pamiątkę ever! Morał z tego taki, że nie należy ufać ślepo lekarzom czy innym ’specjalistom’ i rezygnować z marzeń! Cuda się zdarzają, a największym możliwym jest cud tworzenia się nowego życia!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorce

Ciąża to wielkie wyzwanie dla każdej z nas, dla mnie stała się na tyle inspirująca, żeby założyć bloga i dzielić się swoimi spostrzeżeniami. Na co dzień jestem prezenterką TV i fit freakiem, przez co postanowiłam wykształcić się też w kierunku fitnessu i sportowego managementu. Obecnie dzielę się swoją pasją prowadząc projekt sportowy dla kobiet 'Babki w formie', a także fundacje prozdrowotną dla mam i dzieci "PIPPI'. Zapraszam serdecznie na mojego bloga:)! NATALIA JAKUŁA

Instagram