MĘSKI PUNKT WIDZENIA

Nieraz wyobrażałam sobie ten moment… Gdy się kiedyś dowiem o ciąży, to w jakiś super wyjątkowy sposób powiem o niej partnerowi i rodzinie, przecież to taki magiczny moment!! Ahaaaa, jasne… Gdy już się dowiesz, po pierwsze lekarz ściąga Cię na ziemię informacją, nie ma się jeszcze czym cieszyć, do 12 tygodnia wszystko może się zdarzyć’. Ale o co mu chodzi? Przecież moja fasolka zostanie ze mną na zawsze… Miałam takie silne myślenie, ale niestety faktycznie skala poronień jest ogromna, czasem kobiety nie zdążą się dowiedzieć, a już jest po wszystkim:( Selekcja naturalna… Jak już wspominałam, ciąża potwierdziła się w dzień naszej szóstej ‚związkowej’ rocznicy. Od rana do 17 czekałam na to cholerne badanie krwi, więc gdy Tomek dał mi prezent, półprzytomna powiedziałam‚ ‚ja Ci chyba dam później’ – do tej pory się śmieje z tego jak to zabrzmiało. Gdy sprawdziłam wyniki online, najpierw nie mogłam się w nich połapać, (jakieś to skomplikowane), a gdy zaczęło świtać że chyba wynik pozytywny, ja – niedowiarek wsiadłam w auto i pojechałam do pierwszego lepszego lekarza dla pewności… ‚Tak, jest Pani w ciąży, ale…’ wiadomo, bla bla proszę się jeszcze nie cieszyć! OK, jadę do Tomka. JAK MU POWIEDZIEĆ???? Kupić buciki, kwiaty, śpiochy, nic nie kupić? No skoro mam się jeszcze nie cieszyć to nie będę zapeszać, nic nie kupię, taka informacja to niezły prezent sam w sobie! Dojechałam do domu, weszłam, stanęłam, popłynęły łzy, a on…. wiedział! JAKTO WIEDZIAŁ? Co Ty wróż Maciej? Przecież nawet ja nie wiedziałam, testy się nie potwierdzały. On czuł…. Tak więc jeśli macie tak empatycznego faceta jak mój, nici z niespodzianki. Czy się cieszył? Mimo że się domyślał wcześniej, widziałam szok i panikę w oczach haha, ale radość była, przecież to planowane, a on kocha dzieci, serio, wariuje jak Majka Jeżowska gdy je widzi. Jak się później dowiedziałam mimo naszych ustaleń że nikomu ani słowa do 12 tygodnia, kilku kolegów wiedziało dużo wcześniej… 

Czego się po nim spodziewałam w ciąży? Noszenia na rękach, głaskania po głowie, chuchania, dmuchania, rozpieszczania? A i ooooowszem! Co dostałam? Codzienność. Jeśli masz fajnego faceta (skoro chcesz mieć z nim dziecko, to masz), to nie spodziewaj się że będzie jeszcze ‚fajniejszy’. Ciąża w sumie nic nie zmieniła w naszym domu, nie było potrzeby biegania do sklepu po nocy, nadal ja gotowałam, robiłam zakupy (dźwigać pomagał), a on stał się trochę bardziej wyrozumiały (szczególnie jeśli chodzi o wieczorne wyjścia, wyjazdy), ale niewiele się zmieniło… Może dlatego że moja ciąża przebiega prawie bezobjawowo pomijając rosnący brzuch i inne części ciała;) Nie zwiększaj oczekiwań w stosunku do swojego partnera, on zniesie ciążę po swojemu, a jeśli będziesz czegoś potrzebowała, to lepiej powiedzieć to głośno, niż czekać aż się domyśli… wiadomo;) Jak się zastanowić, to chyba nawet lepiej że nie przemienił się w ‚nadgorliwego pielęgniarza’, bo szybko zaczęłoby mnie to wkurzać:) No może gdybym musiała leżeć całą ciążę byłoby to przydatne i słodkie, ale i tak denerwowałby mnie fakt, że nie jestem samodzielna. Tak czy siak, uwierzcie, najlepiej gdy jest po prostu NORMALNIE.
Czy nadal patrzy na mnie jak dawniej? Nie do końca… Bo przecież nie jest jak dawniej. Ciąża przemienia każdą kobietę z obiektu pożądania w ‚obiekt specjalnej troski budzący ciepłe odczucia’ (to moja definicja;) – czyli w słodkiego hipcia haha;) Na pewno facetom trudno się w tym odnaleźć, tak samo jak nam, ale jak kocha to zaakceptuje Cię też z dodatkowymi kilogramami, trądzikiem czy rozstępami i poczeka aż będzie ‚po wszystkim’. Najważniejsze że po ciąży mamy znowu szanse zawalczyć o ‚dawne ja’ i ‚dawne my’, tylko od nas zależy czy się o to postaramy, czy zalegniemy w domu w dresie;)

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorce

Ciąża to wielkie wyzwanie dla każdej z nas, dla mnie stała się na tyle inspirująca, żeby założyć bloga i dzielić się swoimi spostrzeżeniami. Na co dzień jestem prezenterką TV i fit freakiem, przez co postanowiłam wykształcić się też w kierunku fitnessu i sportowego managementu. Obecnie dzielę się swoją pasją prowadząc projekt sportowy dla kobiet 'Babki w formie', a także fundacje prozdrowotną dla mam i dzieci "PIPPI'. Zapraszam serdecznie na mojego bloga:)! NATALIA JAKUŁA

Instagram