STYLÓWKA BRZUCHATKI

Wielokrotnie zastanawiałam się nad kupnem ciążowych rzeczy, np. spodni lub sukienek. Doszłam jednak do wniosku, że większość bluzek i sukienek typowo ciążowych wygląda bardziej jak dla cioci albo babci, niż jak dla młodej mamy, a spodnie na ok. 3 miesiące noszenia to bezsens. Zakochałam się natomiast w sukienkach z sieciówek. Jak krótkie to luźne, jak długie i półdługie to ołówkowe. Uwielbiam obszerne swetry i koszule, a do tego niskie leginsy biodrówki lub rajstopy ciążowe (albo zwykłe, wtedy rozcinałam je po bokach żeby nie cisnęły brzucha). Brzusio w ciąży fajnie podkreślać, przecież jest się czym chwalić, a i wynika z tego wiele zalet jak np. pierwszeństwo w kolejkach;) Sama zawsze uśmiecham się do babeczek z brzuchem żeby zrobiło im się miło.

Wyżej wymienione zestawy ciuchów ‚robią dobrze’ sylwetce i wyglądają bardzo efektownie. Do tego stopnia, że każdy chwalił mój wygląd nawet gdy waga skoczyła powyżej 10kg, a biodra poszerzyły sie o ok. 6cm:P Stwierdzicie, że łatwo mi tak powiedzieć skoro jestem wysoka i mam długie nogi… Owszem, jest mi przez to łatwiej się wystylizować, ale wszystko to kwestia fasonu i długości. Jeśli wstydzicie się chodzić w obcisłych kieckach, możecie na nie założyć np. lekką, fajną kamizelkę za pupę! One są teraz bardzo modne, a wybór ogromny! Najbardziej podobają mi się takie eleganckie a’la marynarka bez rękawów. Generalnie nie bójmy się przymierzać i kombinować z modą!

W odpowiednich ciuchach czułam się bardzo kobieco mimo skutków ubocznych szalejących hormonów (wysypki wszędzie i dodatkowych kilogramów), a takie uniwersalne sukienki będę nosiła też po ciąży. Zero dylematu z zakupem. Wygoda w ciąży to podstawa, ale fajnie jednak dobrze wyglądać i nie dać się zaniedbaniu chodząc w powyciąganym dresie swojego faceta w rozmiarze L… Choć bluzy podkradam, są super do leginsów i zakrywają lekko otłuszczony tyłek (tak samo jak luźne sukienki);P Ładny wygląd pomaga zachować dobry nastrój, a przecież Dzidzia wyczuwa nasze samopoczucie. Od czasu do czasu chodziłam na manicure (tak, można), robiłam rzęsy (tak, można), układałam włosy przed wyjściem z domu, do tego np. makeup – nomakeup i od razu power wracał.

 

 

 

One comment

  1. Apartma Dalmacija napisał(a):

    Hi there everyone, it’s my first visit at this web page, and paragraph is genuinely fruitful in favor of me, keep up posting these types of articles or reviews.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorce

Ciąża to wielkie wyzwanie dla każdej z nas, dla mnie stała się na tyle inspirująca, żeby założyć bloga i dzielić się swoimi spostrzeżeniami. Na co dzień jestem prezenterką TV i fit freakiem, przez co postanowiłam wykształcić się też w kierunku fitnessu i sportowego managementu. Obecnie dzielę się swoją pasją prowadząc projekt sportowy dla kobiet 'Babki w formie', a także fundacje prozdrowotną dla mam i dzieci "PIPPI'. Zapraszam serdecznie na mojego bloga:)! NATALIA JAKUŁA

Instagram