TRENING W CIĄŻY

Kobieta w prawidłowej ciąży powinna się ruszać! O ile ciąża nie jest zagrożona i lekarz pozwoli, nie zalegajmy 9 miesięcy na kanapie! Może jeszcze jedząc lody;P Wiem że są takie przypadki, wtedy chyba nikogo nie dziwi że nagle waga pokazuje +40kg, a kręgosłup żyje własnym życiem… Pierwsze trzy miesiące są męczące jeśli chodzi o samopoczucie, ale mimo to warto iść czasem na pilates lub jogę, czy choćby spacer. Czwarty miesiąc to nagły zastrzyk energii, więc tutaj nie należy przegiąć w drugą stronę;) Lepiej uważać na sporty siłowe i terenowe. Są zwolenniczki tego typu treningu w ciąży, ale moim skromnym zdaniem to niepotrzebne ryzyko, nawet jeśli wcześniej byłyśmy mistrzyniami sportu. Najbezpieczniej przerzucić się na bieżnie (pochodzić), rowerek stacjonarny (z brzuchem to już nawet leżący), orbitrek czy delikatny step. A jeśli mamy jakiś czysty basen w okolicy to wygrałyśmy los na loterii;) To tyle jeśli chodzi o aeroby żeby w tym trudnym dla jelit czasie metabolizm był w miarę ‚znośny’… Natomiast największy sens treningu w ciąży tkwi w jego zbawiennym wpływie na kręgosłup. Tą partie dobrze ćwiczyć najczęściej. Ja na tym właśnie się skupiłam i lekarz dziwił się że nie narzekam na żadne bóle, dolegliwości, itp…. W ciąży zmienia się środek ciężkości dlatego trudno nam zachować równowagę, kręgosłup boli i nie możemy się wyspać. Ja nie miałam tych problemów robiąc ćwiczenia stabilizujące sylwetkę i wzmacniające odcinek lędźwiowy. Natomiast polecam też ćwiczenia mięśni Kegla, które mogą się okazać przydatne przy porodzie i tuż po… Na pewno nie zaszkodzą;) Robiłam je na zmianę z lekkim treningiem ramion, nóg i pośladków. Wszystko w bezpiecznej pozycji klęku podpartego, na boku lub na stojąco. Pozycja leżąca na plecach (bo na brzuchu odpada), nie jest zbyt wygodna choć z ugiętymi kolanami można robić np. wznosy pośladków czy kołyskę na boki dla rozluźnienia kręgosłupa. Tak jak pisałam wcześniej warto ćwiczyć w ciąży, ale pamiętajmy też że jeśli mamy słabszy dzień, czujemy się nie do końca dobrze, coś się dzieję, albo po prostu nam się nie chce, odpuśćmy siłownię. Początkowo ćwiczyłam 2-3 razy w tygodniu do godziny, do tego spacery, itp, a w miarę gdy brzuszek rósł, nie narzucałam sobie żadnego rygoru i ćwiczyłam kiedy miałam na to ochotę lub gdy zaczynały boleć plecy. Ciąża ma być pięknym wspomnieniem na całe życie, więc nic na siłę, niech trening będzie przyjemnością, na siłowe katorgi przyjdzie czas po porodzie i połogu;P

PS. Jedna z Was słusznie zwróciła uwagę, że pilates nie zawsze nadaje się dla kobiet w ciąży. Owszem! Trzeba modyfikować ćwiczenia które nie nadają się dla kobiet w ciąży. Jeśli nie wiecie jak, poproście instruktora żeby w tym pomagał, albo wybierajcie zajęcia specjalnie dla kobiet w ciąży. Np. nie możemy ćwiczyć mięśni prostych brzucha, ale skośne delikatnie owszem. Najlepiej gdy widząc, że dane ćwiczenie angażuje brzuszek, zrezygnować i zrobić takie które znacie i wiecie że będzie bezpieczne. Instruktor nie powinien mieć nic przeciwko, przecież nikomu to nie powinno przeszkadzać.

Poniżej zdjęcia z treningu i porównanie brzuszka z końca 3,5,6 i 7 miesiąca ciąży:)

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorce

Ciąża to wielkie wyzwanie dla każdej z nas, dla mnie stała się na tyle inspirująca, żeby założyć bloga i dzielić się swoimi spostrzeżeniami. Na co dzień jestem prezenterką TV i fit freakiem, przez co postanowiłam wykształcić się też w kierunku fitnessu i sportowego managementu. Obecnie dzielę się swoją pasją prowadząc projekt sportowy dla kobiet 'Babki w formie', a także fundacje prozdrowotną dla mam i dzieci "PIPPI'. Zapraszam serdecznie na mojego bloga:)! NATALIA JAKUŁA

Instagram