WAGA W CIĄŻY

Moja ciąża wzbudziła ostatnio sporo zainteresowania… Pewnie z  różnych względów. Po pierwsze wiadomo, Tomek był niegdyś gwiazdą sportu więc każdy spodziewa się małego Terminatora, haha, zobaczymy;) Po drugie, pół życia pracuje w mediach, przez co moja twarz jest mniej więcej rozpoznawalna, nie wiem.. A po trzecie mój wygląd w ciąży jednych zachwyca a innych bulwersuje, nawet jestem posądzana o anoreksje (tu śmiech)! Dementuje plotki:) Nie mam pojęcia skąd takie przypuszczenia, bo nikt nawet nie zna mojej wagi, wiadomo problematyczna sprawa;) Ale tak serio, to nie mam nic do ukrycia, moja waga w ciąży jest książkowa, przytyłam już 11kg w ósmym miesiącu. Zawsze byłam szczupła bo o to dbam, zresztą nikogo chyba nie dziwi że fanatyczka sportu, dyplomowany instruktor fitness i propagatorka zdrowego żywienia jest szczupła! Robię dobre zdjęcia, bo uwierzcie, te 11kg widać, a jeszcze trochę przede mną… I wcale nie jest mi z tym źle, wszystko dla dobra dzidzi. Później będzie wielkie zrzucanie, a ja lubię wyzwania;) Nawet zdarzają mi się dietetyczne grzeszki jak przesłodzone i przetworzone batony z supermarketu (to Tomek je czasem kupuje, a ja nie wytrzymuje i pożeram gdy w domu nie ma już mojej ukochanej razowej szarlotki z ksylitolem, gorzkiej czekolady albo ciasta marchewkowego, to moje hity;) W ramach podsumowania, na bazie własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że ciąża to też stan umysłu, bo od nas zależy czy będziemy się obżerać czy racjonalnie odżywiać. Wiem że ciężarne mają zachcianki i nadmierny apetyt, ja też czasem mam! Naprawdę można nad tym panować. To, ile przytyjemy w ciąży to często sprawa hormonów, ale nie można zwalać wszystkiego na hormony gdy ktoś źle się odżywia. Najlepiej jeść 4-5 razy dziennie, małe posiłki, nieprzetworzone, nieprzesłodzone, mało tłuste (albo raczej nie smażone, bo orzechy, awokado i oleje są tłuste, ale bardzo wskazane). Wszystko z dużą ilością warzyw, to świetne zapychacze, z owocami też nie należy przesadzać… uwaga cukier (pomaga bakteriom i pryszczom się rozwijać, nie chcemy ich karmić:/) Nie boję się złożonych węglowodanów i pieczywa. Jem mięso, ryby a nawet nabiał którego wcześniej unikałam. Wszystkiego po trochu dla zbilansowanej diety. Nie jem w nocy! A raczej się staram, bo gdy za dnia nie mam czasu na małe posiłki albo nie zabrałam czegoś ze sobą z domu, to wieczorem apetyt uderza ze zdwojoną siłą. Chodzę późno spać, zawsze po północy, więc kolacje zjadam czasem koło 21, ale staram się do 20. Gdy zdarzy mi się zjeść coś mniej lub bardziej niezdrowego, nie panikuje! Ciężarnym też przysługuje ‚cheat meal’, byle nie za często;) Kiedy nie dogadzać sobie i dziecku jak nie w ciąży, byle z głową! Mam wrażenie że wyluzowałam z jedzeniem, przez zachcianki ciążowe, ale o tym w innym poście… O tym, ile powinno się ważyć w ciąży, zawsze informuje lekarz, a do tego jest mnóstwo pomocnych portali internetowych, a nawet specjalnych aplikacji, kalkulatorów, np ten: http://babyonline.pl/kalkulator-wagi-w-ciazy.html, warto korzystać. Wiem że zdarzają się dziewczyny odchudzające w ciąży, ale to bardzo zły pomysł, nie róbcie tego świadomie, to nie ten czas. Wszystko z głową!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorce

Ciąża to wielkie wyzwanie dla każdej z nas, dla mnie stała się na tyle inspirująca, żeby założyć bloga i dzielić się swoimi spostrzeżeniami. Na co dzień jestem prezenterką TV i fit freakiem, przez co postanowiłam wykształcić się też w kierunku fitnessu i sportowego managementu. Obecnie dzielę się swoją pasją prowadząc projekt sportowy dla kobiet 'Babki w formie', a także fundacje prozdrowotną dla mam i dzieci "PIPPI'. Zapraszam serdecznie na mojego bloga:)! NATALIA JAKUŁA

Instagram